Podróże po górach – dlaczego są tak niezwykłe?

W Polsce mamy miłośników każdych gór – tych, którzy uwielbiają sudeckie szczyty lub kochających górskie pasma w Karpatach – Beskidy, Pieniny, czy Tatry. Ja zdecydowanie wybieram te ostatnie.

W Tatrach mamy dużo popularnych szczytów, które zwłaszcza w sezonie letnim są dość zatłoczone – Giewont, Kasprowy Wierch, Sarnia Skała, czy Gęsia Szyja. Nie chodzi jednak o to, że nie warto na nie iść, ale jeśli chcemy pobyć bardziej sam na sam z naturą, to będzie to łatwiejsze w nieco wyższych partiach gór, czyli na Rysach, Starorobociańskim Wierchu, Świnicy, czy Granatach i na wielu innych jeszcze…. Choć nie będzie to jednak całkowite odludzie. I całe szczęście. Tam „wyżej” łatwo spotkać ludzi bardzo życzliwych, którzy za naturalną rzecz uważają przywitanie innych taterników miłym: „dzień dobry”, rozpoczynają sympatyczną rozmowę i dzielą się z tobą swoim zapasem wody, gdy Tobie zabraknie.

Ale idźmy dalej. Każdy, kto kiedyś wędrował po górach wie, że potrzebne jest do tego właściwe przygotowanie, szczególnie jeśli chcemy wybrać się w wyższe partie gór.

Zacznijmy od odpowiedniego wyposażenia – buty, najlepiej trekkingowe za kostkę, „oddychająca” odzież – koszulka, spodnie, skarpety. Trzeba jeszcze wziąć płaszcz przeciwdeszczowy, a najlepiej nieprzemakalną kurtkę, okrycie na głowę od słońca, przyczepne rękawice przydatne we wchodzeniu na szczyt z łańcuchami, plastry i opatrunki w przypadku ewentualnych urazów, duży zapas wody, właściwy do naszych potrzeb zapas jedzenia o wysokiej wartości energetycznej, no i oczywiście mapę, dokumenty i pieniądze.

I już możemy ruszać? Hmm… brakuje jeszcze… dobrego nastawienia, pozytywnego myślenia i uśmiechu na twarzy. Wtedy trud wspinaczki nie okaże się tak duży.

Wędrówka po górach to nie ”bułka z masłem”, bo oprócz właściwego wyposażenia, wymaga przyzwoitej kondycji fizycznej, wytrwałości, cierpliwości i siły. Poza tym często wydobywa z nas to, czego byśmy nie chcieli – pot, zmęczenie, odciski na nogach i inne „mechaniczne” urazy. Ale to przecież jest wędrówka na szczyt góry, a ta nie jest łatwa. Można ją porównać do życia, które też jest przecież wędrówką i też wymaga wytrwałości, determinacji i motywacji.

Czytając to, pomyślisz, że wszystko to, jak na razie niekoniecznie przemawia za tym, że podróże po górach są niezwykłe… Jeśli się dobrze przygotujesz do drogi, lepiej zniesiesz jej trud. A wszystkie te przygotowania i cała ta wędrówka to właśnie droga do tego, co niezwykłe.

Bo gdy już wejdziesz na wymarzony szczyt, nie żałujesz że oddałeś temu tyle wysiłku. Siadasz na dużym głazie, czujesz że odzyskujesz siły, chłodny wiatr muska cię po twarzy, a Twoje oczy widzą efekt Twoich starań, całej drogi, którą przeszedłeś, a potem spoglądasz w górę, dostrzegając jak blisko Nieba jesteś… I to właśnie to jest najbardziej niezwykłe w górach. Poza tym góry uczą wytrwałości, cierpliwości, pokory, rozwagi i hartu ducha. Górskie wędrówki mogą zamienić się w świetną lekcję życia, lekcję bliższego poznania samego siebie i lekcję poznania swoich możliwości.

 

Karolina Kowalczyk