Ewa Bem, Moje serce to jest muzyk

Świat wokół mnie wie, czego chce i radzi mi nie raz:
plan jakiś zrób, uszyj suknię na ślub,
jakiś pomysł na życie mieć czas.
Wypiłam kaw i strzeliłam gaf z niejednym panem sto.
Im lepszy pan, co do mnie miał plan,
tym ja szybciej zmykałam mu, bo

Moje serce, to jest muzyk,
który zwiał z orkiestry,
bo nie z każdym lubi grać.
Żaden mu maestro nie potrafi rady dać.
Moje serce, to jest muzyk improwizujący,
co ma własny styl i rytm,
ale, gdy gorąco kocha, wtedy gra jak nikt.

W krąg ludzi moc duma co noc nad samotnością swą…
Gęściej do gwiazd pośrodku swych miast
ludzkie serca samotne się skrzą…
A mnie wciąż gna każdego dnia na skrót przez drogi złe
za szansą mą, za kimś miłym, kto
wreszcie pojmie, zrozumie to, że…

[3x:]
Moje serce, to jest muzyk,
który zwiał z orkiestry,
bo nie z każdym lubi grać.
Żaden mu maestro nie potrafi rady dać.
Moje serce, to jest muzyk improwizujący,
co ma własny styl i rytm,
ale, gdy gorąco kocha, wtedy gra jak nikt.