Santiago de Compostela – moja droga do…

Lipiec 2016

Pozwólcie, że będę powoli rozwijał i dodawał informacje z drogi do Santiago de Compostela.

… Będąc w miejscowości Porto doszliśmy do Katedry tam w środku kupiliśmy kredenciale (paszport pielgrzyma – koszt 1 euro ). Paszport to potwierdzenie przebytej drogi (mają służyć uwiarygodnieniu że ktoś pielgrzymuje a nie robi sobie wakacji), należy zbierać pieczątki w czasie drogi, przynajmniej dwie z jednego dnia. Pieczątkę można przystawiać w miejscach sakralnych, schroniskach pielgrzyma, barach, restauracjach, hotelach i innych.

1. Z katedry przejechaliśmy pociągiem do Barcelos skąd rozpoczęliśmy naszą pieszą pielgrzymkę. Ponieważ w schroniskach dobrze jest się zameldować do około godziny 15:00 to po przyjechaniu do Barcelos pierwsze kroki skierowaliśmy do  albergue (schronisko pielgrzyma) – klucze w barze "Cafe Araujo Almocos E Petiscos" opłata donadiwo czyli kto ile da. Miejsc jest z 20 + ewentualna podłoga i materace.

2. Z Barcelos wyruszyliśmy do Ponte de Lima, dystans ok 30 km. w Porte de Lima albergue znajduje się zaraz za mostem. Przechodzi się przez kamienny most, jest kościół a następnie albergue (po prawej stronie) na kilkadziesiąt osób, dwa pomieszczenia, więc nie ma możliwości by zabrakło miejsca. Obok albergue są bary, wiec bez problemu można jakąś obiadokolacje zjeść.

3. Z Ponte de Lima doszliśmy do Rubiaes – ok 18 km, dość trudny odcinek bo idzie się częściowo po górkach co prawda wzniesienia są niewielkie bo max 300 m n.p.m. ale idąc dodatkowo w słońcu można się trochę zmęczyć :). Albergue ładna na ponad 30 osób, jest pralka i suszarka koszt 2 euro, obsługa da środek do prania. Do restauracji idzie się ok 10 minut może mniej, drogą asfaltową w dół w prawo od albergue – mają menu po polsku.

4. Z Rubiaes doszliśmy do Valenca. tam alberque jest obok Straży Pożarnej – po hiszpańsku straż pożarna tolos bomberos i podobnie nazywa się ulica. Albergue nazywa sie San Teotonio – idąc w dół jest restauracja koszt posiłku 10 euro pierwsze, drugie danie, deser kawa, wino. W tym mieście warto udać się za mury – jest jakby osada, wały stworzone przez Rzymian, w środku są restauracje – bardzo ciekawie to wygląda.

5. Z Valenca zboczyliśmy na jeden dzień ze szlaku i pojechaliśmy na Atlantyk – ale o tym później 🙂

6. Następnego dnia pociągiem wróciliśmy do Valenca i poszliśmy do Porrińo ok 21 km. Ładne miasteczko już w Hiszpanii.

7. Z Porrińo udaliśmy się do Redondela 15 km.

8. Z Redondela do Pontevedra – 18 km ul. Calle Otero Pedrayo.

9. Z Pontevedra do Caldas de Reis – 23 km.

10. Z Caldes de Reis poszliśmy do Padron 18 km, przechodzi się przez most stary obok kościoła gdzie znajduje sie Padron – czyli pień, do którego była przymocowana łódź na której przywieźli ciał św. Jakuba. Przechodzi się przez most i na wprost jest kościół jakby na skale i obok po lewej stronie jest albergua.

11. Z Padron poszliśmy do Santiago de Compostela 25 km.

12. Z Santiago można podjechać autobusem nr 6 do Monte do Gozo (koszt to 1 euro) do albergue prowadzonej przez Polaków i też jest donativo czyli kto ile da (można zostać do trzech dni). W Santiago trzeba pójść do Oficina del Peregrinos, by dostać certyfikat ukończenia pielgrzymki – nie płaci się za niego, ale warto kupić tubę – 2 euro na certyfikat, by go nie zniszczyć.

… to na razie tyle …

jeżeli ktoś potrzebuje więcej informacji na tzw. zaraz bo się wybiera do Santiago, to chętnie opowiem  to i tamto. Dajcie znać na e-mail. Jest w zakładce kontakt.

Maurycy